Nie siedź tyle w tym internecie !

Dziękuje, że zdecydowałeś się przeczytać 🙂

Autor Sebastian Korfel

Ile można razy powtarzać, przecież on/ ona cały czas jest wpatrzony/a w ten ekran i w ogóle nie ma z nim/nią kontaktu, tylko ten internet i internet…

Nasze kochane dzieciaki – te mniejsze i te nieco starsze, od czasu do czasu wysłuchują takich i im podobnych tyrad rodziców, zatroskanych o to, w jaki sposób ich pociechy spędzają wolny czas.

Czy słowa działają?

Słowo samo w sobie stanowi jakąś formę informacji, ale jego wartość jest dość dyskusyjna, przecież każdy z nas rozkodowuje informacje w sposób dla siebie dogodny, dość powszechnie mówimy, że każdy słyszy to, co chce usłyszeć.

Jeszcze ciekawiej dla naszego potomka będzie brzmiała informacja od rodzica, który gani za to, iż dużo czasu spędza w sieci, kiedy to sam, poświęca sporą część dnia serfując po kolejnych jej stronach. W odpowiedzi na zadane pytanie przez naszą pociechę – ale ty przecież tato też siedzisz w internecie, usłyszy, TAK, ale ja używam tabletu tylko w sprawach zawodowych i oczywiście nie omieszka dodać – i dzięki temu masz komputer i inne zabawki.

Jeżeli rodzic ”przemawia” do dziecka – przeceniając tym samym słowo mówione nad zachowaniem, czyli nie popiera przykładem, iż sam przedkłada kontakt bezpośredni i relacje z bliskimi nad kontakt z ekranem własnego urządzenia cyfrowego, to z dużym prawdopodobieństwem nie będzie wiarygodnym źródłem do kształtowania dojrzałych postaw u swojego dziecka. Zaszczepiamy ziarno hipokryzji w sercu naszego dziecka takim niespójnym postępowaniem. Dziecko kształtuje w sobie podwójne standardy, zaczynając myśleć, iż zasady są ważne, ale ważniejsze są umiejętności omijania ich z korzyścią dla siebie.

Coraz więcej z nas – osób dorosłych, rodziców spędza dużą ilość czasu w mediach społecznościowych, lub na wirtualnym spacerze w świecie zakupów. Z resztą nie sposób tu wymienić wszystkich aktywności w sieci, bo to i nie pora odpowiednia i nie o to się rozchodzi. Bardziej istotnym jest to, czy nasze słowa poparte są zachowaniem i czy idą za słowami czyny. Proponując dziecku więcej bezpośredniego kontaktu poprzez zabawę, rozmowę, czy wspólne wypady np. rowerowe, zyskujemy możliwość pokazania naszemu dzieciakowi, o co nam chodzi, co jest ważne i co sprawia nam autentyczną radość. Otwórzmy alternatywę i pokażmy swoim zachowaniem, jakie dla nas ma to znaczenie.

Zobacz synu, jak fajnie w piłę pokopać z ojcem ! Playstation ma różne bajery, ale zagrać na prawdziwych bramkach jest super, mnie się podobało, a jak Tobie? Jutro też wyskoczymy na murawę? Co o tym myślisz?

Nasza córka też będzie zaciekawiona, kiedy pokażemy jej w jaki sposób można zaprojektować i uszyć samej fajny ciuch, albo inny dodatek do garderoby. W tym przypadku coraz więcej słyszymy o kursach projektowania i szycia – w których mamy biorą udział ze swoimi córkami, tym samym mając okazję do spędzenia wspólnego czasu. A o ilu sprawach w trakcie można porozmawiać? Ile ploteczek i ciekawostek usłyszeć…

Tak proste zachowania idące w parze z deklaracjami, mogą zdziałać wiele, aż dziw bierze, jak dużo dobrego wnoszą w nasze relacje z dziećmi i partnerami.

Wszystkie prawa zastrzeżone

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
zamknij menu